Szczególnie w przypadku pomysłów bardziej złożonych. A co za tym idzie, nie do końca przewidywalnych, może się pojawić obawa, czy zapłacę tyle ile powinienem i co złoży się na wycenę. Aby sytuacja była dla obu stron jasna i przewidywalna od początku do samego końca współpracy, zagadnienie najbardziej „wrażliwe”, a więc finanse, możemy potraktować na dwa sposoby. Stosujemy tu modele: Fixed Price oraz Time and Materials (T&M). Który lepszy? Na tak postawione pytanie, niestety odpowiedź musi brzmieć: to zależy…
Fixed Price. Stała cena – jak u… fryzjera
Kiedy do Fixed Price przykleja się przysłowiowe „tak, ale…”
Time&Materials. Etapowe rozliczanie bieżących kosztów – jak na budowie własnego domu
Podsumowanie: musisz zapamiętać, że….
Fixed Price czy Time&Materials – który lepszy?
To zasada stałego, z góry określonego kosztu całego projektu. Zakłada ona, że dostawca oprogramowania określa zakres prac, a następnie dostarcza produkt zrealizowany dokładnie w ramach zaakceptowanych założeń w zaakceptowanej cenie. Proste, klarowne, optymalne? Okazuje się, że nie zawsze. Dlatego w odwodzie mamy drugie podejście. Time&Materials zakłada, że klient rozliczany jest za czas i wszelkie koszty pojawiające się sukcesywnie w trakcie realizacji projektu. Aby odpowiedzieć sobie na pytanie, który model będzie dla mnie korzystniejszy musimy przyjrzeć się bliżej specyfice zlecanego projektu. To ona powinna zasugerować nam, co wybrać.
Fixed Price. Stała cena – jak u… fryzjera 😊
Idealnie byłoby dokładnie wiedzieć, co jest naszym oczekiwaniem i jak wyglądać ma końcowy efekt. Łatwiej wtedy wpisać projekt w finansowe realia nasze firmy, zaplanować płatności czy szukać źródeł finansowania. Cóż więc stoi na przeszkodzie, aby oczekiwać od agencji zaproponowania końcowej ceny i oczekiwania na realizację?
Właściwie nic, jeśli zakres projektu jest niewielki, jak na przykład w przypadku niewielkiej strony www. Dla wszystkich będzie oczywiste, jak wycenić pracę agencji. Nierozerwalnie z tym związana jest również kwestia wymagań, jakie stawiane są przed produktem, który powstaje. Jeśli są one w pełni zdefiniowane na etapie wyceny nadal optymalną opcją jest „Fixed Price”. Tu przechodzimy do kluczowego elementu umożliwiającego wycenę zlecenia, czyli specyfikacji. Jeśli agencja dokładnie wie, czego oczekuje klient i jak te oczekiwania zrealizować, sprawa jest nadal oczywista. Przygotowanie takie dokumentu w przypadku produktu, który w sporym wymiarze jest powtarzalny, również ułatwia w znacznym stopniu zaplanowania działań i kosztów. Konkludując, gdy obie strony wiedzą dokładnie wszystko o planowanym produkcie i mają pewność, że nie pojawi się niż nieprzewidzianego – wybór jest oczywisty.
Kiedy do Fixed Price przykleja się przysłowiowe „tak, ale…”
Można zadać sobie pytanie – co jednak w sytuacji, kiedy jako klient wbrew przedstawionym powyżej zasadom będzie oczekiwał podejścia Fixed Price dla projektu, który jest trudny na starcie do oszacowania. Jeśli dostawca oprogramowania zgodzi się na takie podejście to z pewnością nie będzie ryzykował działaniem na własną szkodę. Oznacza to, że wycena będzie uwzględniała wszelkie potencjalne ryzyka. Dla klienta skończy się to koniecznością poniesienia dodatkowego kosztu zabezpieczającego powodzenie realizacji projektu. Często nie warto upierać się przy swoim, bo może się to skończyć czymś na kształt umowy zakupu mieszkania z ubezpieczeniem od niskiej wpłaty własnej. Koszt niby logiczny, jednak czy niezbędny?
W przypadku złożonego projektu narzucona stała cena może również mieć szkodliwy wpływ na zarządzanie nim po stronie agencji. Obok realizacji zlecenia musi ona dbać o jeszcze jeden aspekt bezpieczeństwo finansowe zlecenia realizowanego w dynamicznym otoczeniu.
Sprawdź również: Specyfikacja – mapa drogowa dla powstającej aplikacji
