Automatyzować procesy w firmie? Oczywiście tak, ale…

Czym jest Process Mining? Czy rozpoczęła się już era human-in-the-loop w zarządzaniu modelowaniem procesów? Czy firmy stosują zasady Governance towarzyszące wdrożeniu i wykorzystywaniu mechanizmów automatyzacji? I najważniejsze, dlaczego tajemnica udanego wdrożenia technologii automatyzującej procesy tkwi w… trafnie przyjętych założeniach dotyczących samego procesu.

Decyzja o rozpoczęciu prac zmierzających do automatyzacji procesów biznesowych podyktowana jest najczęściej próbą znalezienia odpowiedzi na takie wyzwania jak wysokie koszty funkcjonowania firmy, błędy pracowników czy niska efektywność. Firmy inwestują w workflow, RPA, AI i aplikacje webowe, oczekując szybkiego zwrotu z inwestycji.

Tymczasem nie zawsze jest tak, że wdrażane rozwiązania przynoszą oczekiwane rezultaty. Dlaczego? Na kilku przykładach postaramy się wykazać, że najczęściej problem nie tkwi w samej technologii… Problem leży w błędnych założeniach przy modelowaniu samego procesu. Dlaczego to ważne również z naszej perspektywy – ponieważ sukces każdego takiego projektu rodzi się na styku właściwie opracowanego przez klienta modelu oraz optymalnie dobranych przez nas rozwiązań informatycznych. Piszemy o tym szerzej tutaj.

Automatyzacja chaosu prowadzi do szybszego chaosu

Wiele organizacji rozpoczyna planowanie zmian od pytania: „Jak możemy zautomatyzować ten proces?” Podczas, gdy wcześniej zawsze powinna paść jednoznaczna odpowiedź na pytanie: „Czy ten proces w ogóle ma sens?”

Jeżeli proces zawiera: zbędne akceptacje, wielokrotne przepisywanie tych samych danych, niejasne odpowiedzialności czy wyjątki obsługiwane ręcznie to projektowana aplikacja webowa prawdopodobnie jedynie przyspieszy wykonywanie niepotrzebnych działań.

Przykład:

Firma posiada proces zakupowy wymagający siedmiu akceptacji dla każdego zamówienia. Zamiast uprościć proces do dwóch decyzji, wdraża elektroniczny obieg dokumentów. W efekcie czas na proces z 5 dni został zredukowany do 1 dnia, ale nadal wykonuje się pięć zbędnych akceptacji. Problem nie został rozwiązany, choć to właśnie wdrożenie takiego oprogramowania było najlepszą ku temu okazją.

Proces wygląda inaczej na papierze niż w rzeczywistości

Menedżerowie często są przekonani, że proces przebiega zgodnie z procedurą. Dopiero analiza danych pokazuje, że:

Dlatego eksperci coraz częściej podkreślają, że najpierw należy zrozumieć rzeczywisty przebieg procesu, a dopiero później go automatyzować. Temu właśnie służy Process Mining czyli metoda analizowania rzeczywistych procesów biznesowych na podstawie danych zapisanych w systemach informatycznych, takich jak ERP, CRM, systemy obiegu dokumentów czy aplikacje webowe. Zamiast pytać pracowników „jak działa proces”, analizuje się cyfrowe ślady pozostawione przez użytkowników i systemy.

Co możemy ustalić w wyniku takich działań?

Wąskie gardła czyli miejsca, w których proces najczęściej się zatrzymuje.

Niepotrzebne kroki czyli akceptacje i czynności, które nie tworzą wartości.

Odchylenia od procedur czyli sytuacje, gdy pracownicy obchodzą oficjalny proces.

Kandydatów do automatyzacji czyli czynności wykonywane często, ręcznie i według stałych reguł.

Brak właściciela procesu

Wdrażana technologia ma właściciela, obejmowany nią proces już niekoniecznie…

Jeśli mamy do czynienia z taką sytuacją – po wdrożeniu systemu okazuje się, że IT zarządza aplikacją, management zarządza procedurą, jednak nikt nie odpowiada za wynik procesu. W efekcie organizacja może mierzyć się z takimi problemami jak błędy przerzucane między działami, zmiany trwające miesiącami czy proces stopniowo odklejający się od rzeczywistości biznesowej.

To problem organizacyjny, a nie technologiczny. Jednak jego negatywne skutki mogą przekładać się na odbiór i ocenę zmiany technologicznej, jaką wprowadza wdrożenie oprogramowania. Dlatego warto przeanalizować również ten aspekt modelując procesy przed wdrożeniem.

Tworzymy oprogramowanie wspierające automatyzację procesów

Człowiek – nadal nieodzowny element automatyzacji procesów

W kontekście automatyzacji procesów biznesowych pojęcie Human-in-the-Loop (HITL) oznacza, że człowiek pozostaje częścią procesu decyzyjnego, nawet jeśli większość działań wykonuje oprogramowanie.

To podejście można zawiera się w zasadzie: Automatyzujemy rutynę, ale człowiek nadzoruje wyjątki i ważne decyzje.

Wiele firm przekonało się, że pełna automatyzacja sprawdza się tylko w bardzo przewidywalnych procesach. Tam, gdzie sytuacja jest mniej oczywista do modelowania nowoczesne aplikacje webowe często wykorzystują zasadę 80/20. 80% standardowych przypadków obsługuje system, 20% wyjątków trafia do ludzi. Pozwala to uzyskać większość korzyści z automatyzacji bez utraty kontroli nad procesem.

Governance – kodeks zasad towarzyszących automatyzacji

Sukces wdrożenia rozwiązań automatyzujących procesy może dla różnych organizacji oznaczać coś innego. Jednak tym co je powinno łączyć to stan większej przejrzystości i bezpieczeństwa. Firma powinna zyskać większą wiedzę kto odpowiada za procesy, jakie te osoby mają uprawnienia i jakie decyzje podejmują. To właśnie mogą gwarantować zasady składające się na pojęcie Governance.

Ten zestaw zasad najczęściej powstaje wokół takich obszarów jak odpowiedzialność za proces, zarządzanie zmianą czy audit trail (śledzenie ścieżki przebiegu procesu). Drugą stroną pojęcia Governance jest architektura bezpieczeństwa, a więc takie pojęcia jak kontrola uprawnień, zapobieganie wyciekowi danych czy nawet samowola pracowników w ramach projektowania procesów (tzw. Shadow Automation)

Podsumowanie

Decyzja o podjęciu wyzwania jakim jest automatyzowanie procesów w firmie w oparciu o dedykowane oprogramowanie musi być poparta głęboką analizą i otwartym spojrzeniem na sytuację „przed” oraz potencjalny efekt „po”. Nie oznacza to jednak, że należy rezygnować z automatyzacji. Wręcz przeciwnie.

Największą wartością takich projektów często nie jest samo wdrożenie technologii, ale zmuszenie organizacji do odpowiedzi na fundamentalne pytania:

Dojrzałe organizacje nie traktują automatyzacji jako celu samego w sobie. Traktują ją jako narzędzie do budowania bardziej przejrzystych, szybszych i skalowalnych procesów. Zanim wdrożą kolejną aplikację, analizują proces. Zanim oddadzą decyzję AI, definiują zasady odpowiedzialności. Zanim stworzą nowe workflow, upewniają się, że rozwiązuje ono realny problem biznesowy.

Poprzedni
Polecane wpisy
#Aplikacje webowe#Zarządzanie projektem

Aplikacja do zarządzania projektami: jak przygotować się do jej wdrożenia

Czytaj więcej
#Automatyzacja#Generator dokumentów#Innowacje

DOKTOMY – poznajmy się

Czytaj więcej
#Aplikacja webowa#Case study

Case study – aplikacja do zarządzania nieruchomościami

Czytaj więcej
Wszystkie wpisy